|
Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon...
Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
Blog > Komentarze do wpisu
Coś Pan zrobił Panie Wawrzyniak?![]() Gdy powoływał go Leo narzekała cała Polska, wytykała mu błędy w meczu z Niemcami na Euro2008, nie potrafię odkurzyć, choć sporo dziś sieci przekopałem jakiegoś pozytywnego komentarza na temat jego gry, tej jeszcze w Polsce oczywiście. Z kadry zniknął Rasiak, wypromował się Lewandowski więc powoli dziennikarze kreowali i sobie i kibicom nowego kozła medialnej wrzawy. W Legii raptem rezerwowy w kadrze podstawowy obrońca podczas gdy w lidze grywał nie wiele. Pod koniec zimowego okienka w ciągu kilku godzin Legia wypożyczyła go do Grecji za 0,5mln euro z opcją pierwokupu w czerwcu za milion euro. Myślałem, że Grecy za niewielkie pieniądze kupili sobie nową zabaweczkę, kolejnego obrońcę do szerokiej kadry zespołu. Tymczasem Kuba gra, gra, gra dobrze zbiera pochwały, radzi sobie w Champions League i już więcej pewnie w Grecji nie zagra.
Bo buch w poniedziałek wybucha bomba… Nasz najlepszy skrajny obrońca po badaniu próbki A jest na dopingu… Dziś z wynikami próbki B wiemy już o tym na pewno. Nie wierzę, by Wawrzyniak był tak głupi i tak słaby, by specjalnie się sterydami faszerować, nie wiem jednak co gorsze? Świadome łykanie sterydów z wyczekiwaniem kiedy wpadnę czy skrajny debilizm reprezentanta kraju, który w dobie tak wielkiej nagonki na doping. Szczególnie w Grecji drobiazgowo kontrolującej sportowców łyka środki spalające tłuszcz bez żadnej konsultacji. Zarówno w kadrze jak i w Panathinaikosie był i jest Kuba otoczony sztabem lekarzy, masażystów, specjalistów od odnowy biologicznej, ludzi którzy z pewnością doradzić jak zażywać leki potrafią. Mogę jeszcze zrozumieć, że wstyd po miesiącu czy dwóch w nowym klubie pytać jak spalić dwa czy trzy kilo extra słoninki. Tylko dlaczego nie pójść z tym do kogoś zaufanego w kadrze czy Legii? Pojechał Polak na emigrację, zawodowiec pełną gębą, reprezentant kraju w kwiecie wieku i zamiast się rozwijać narobił i sobie i nam wstydu. Wierzę, że jako boczny obrońca wybiega Wawrzyniak czy to na treningach czy na meczach dziesiątki kilometrów, że każdy bonusowy kilogram to nie lada obciążenie dla mięśni. Nawet uwierzę, że chciał za wszelką cenę pokazać się z jak najlepszej strony w klubie(chociaż przed sterydowym odchudzaniem pokazywał się z wielkiej strony), bo kto tego nie chcę tylko dlaczego na własną rękę Panie Wawrzyniak….?? Mógłbym tu jeszcze powęszyć spisku reprezentacyjnego, jakiegoś środka podsuniętego a to przez Leo, a to może przez kogoś innego, gdzieś tam przypadkiem. Jak twierdza Grecy i sam piłkarzy badania wykonane przed zgrupowaniem reprezentacji Polski nie wykazały żadnych niedozwolonych środków, a dopiero te po powrocie z kadry dały wynik pozytywny. Tylko, że w kadrze gra niemal 20 ludzi na każdym zgrupowaniu, każdy z nich potem przechodzi kontrole w klubie, w lidze i jak na razie(oby) wszyscy są czyści. Dlatego nie mam zamiaru obrzucić Holendra błotem, a zwalić wszystko na skrajny debilizm byłego gracza Legii. Przeczytałeś/aś podobało się? Pozostaw ślad po sobie zmotywuj autora do dalszej pracy nad jego warsztatem. Rozpocznij dyskujsę wytknij błędy i napisz swoje spostrzeżenia. Poleć znajomym. Wpadaj jak najczęściej. Pozdrawiam Gniazdowy czwartek, 14 maja 2009, gniazdowy
|
E-mail: gniazdowy@gmail.com Gadu-gadu:Gniazdowy gg:3874641
|