Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
Blog > Komentarze do wpisu

Czas uciekać


W zapowiedzi 28 kolejki nazwałem mecz Arki z Ruchem kotłowaniną, tymczasem to mierzący w mistrzostwo Lech przez 90 minut bezproduktywnie kotłował się w polu karnym Lechii.
Nie mam jednak zamiaru użalać się nad kolejnym przejawem bezsilności Kolejorza. Wręcz przeciwnie podziwiając dziś jego perełkę mam w planach trochę pozachwycać się napastnikiem Lecha, a jednocześnie wysłać go w wielki piłkarski świat.

Zastanawiałem się TUTAJ czy warto rzucić Roberta w wielki footballowy raj jeszcze jako życiowego i sportowego dzieciaka, który dopiero co złapał Boga za nogi? Czy raczej poczekać aż dojrzeje, nabierze trochę rutyny, doświadczenia. Dziś już wiem, że z ekstraklasy czas uciekać i to w te pędy.

Bynajmniej nie przekonuje mnie do tego zachodnia koniunktura, czy wielki wybuch formy Lewandowskiego w ostatnich miesiącach. Moje nastawienie drastycznie zmienia nasza liga, krajowe realia determinują moje myślenie. Żałosne mecze Lecha w rundzie wiosennej, niewiele lepsze występy Legii i Wisły rozwojowi nie służą.

Z przerażeniem obserwowałem brutalne faule, którymi do spółki Piątek i Bąk w odstępie może minuty obdarowali wschodzący talent reprezentacji. Motorycznie, technicznie odstający od Roberta rywale, gdy po samym jego przyjęciu piłki tracili do niego kilka metrów, naprawiali straty własnego ego brutalnym faulami od tyłu.

Nie pierwszy raz obserwuję jak w imię zasady usadzenia lepszego, przyświecającej naszej piłkarskiej prowincji od wieluuu lat raz za razem nasi zawodnicy urządzają sobie brutalne polowanie na nogi rywala. Rutynowe ataki na Lewandowskiego stają się starciami niemal ważniejszymi od strzelenia bramki. Tryumf siły nad techniką, co raz agresywniej próbuje wejść i zagnieździć się w naszym ligowym świecie, bezwzględnie wyżynając rywali tego lepszego gatunku.

Pamiętam cytowaną kilka lat temu wypowiedź jednego z trenerów Feeyenordu, który mówiąc o 18-letnim wówczas Marku Saganowskim, narzekał że ten wchodzący dopiero w wielką piłkę junior już ma wybite stawy wskutek złych treningów niczym zawodnik grający po 40 meczy w sezonie przez całą dekadę. Jakoś nie wierzę, że realia naszych szkółek juniorskich przez ostatnie dziesięć lat uporały się ze wspomnianymi tutaj problemami. Jeśli dodamy do złych treningów kilka, kilkanaście mikro uszkodzeń w każdym ligowym meczu, doznanych wskutek bezpardonowych ataków ligowych „przyjaciół”. Za parę lat zamiast wielkiej gwiazdy po naszych boiskach będzie biegać drugi niespełniony Marek Citko.

Jak Robert nie dojrzał, to niech już u nas nie dojrzewa, kolejna runda spędzona w naszej lidze zamiast ligowych doświadczeń może przynieść tylko brutalną kontuzję i długą bolesną rehabilitację. Nie wątpię w silny charakter Lewego, jego ambicję i upór, wolę jednak żeby prezentował nam te walory walcząc choćby o miejsce na ławce europejskiego średniaka niż starając o odbudowanie mięśnia po bolesnej kontuzji i powrót do dawnej dyspozycji.

Przeczytałeś/aś podobało się?
Pozostaw ślad po sobie zmotywuj autora do dalszej pracy nad jego warsztatem.
Rozpocznij dyskujsę wytknij błędy i napisz swoje spostrzeżenia.
Poleć znajomym.
Wpadaj jak najczęściej.

Pozdrawiam Gniazdowy

piątek, 15 maja 2009, gniazdowy

Polecane wpisy

  • Antiga mnie urzekł.

    Z mieszanymi uczuciami przyjmowałem wiadomość o wyborze prawie 40 letniego Antigi na selekcjonera naszych siatkarzy. Kunsztu sportowego byłemu gwiazdorowi repre

  • Czy szaleństwa Smudy zadziałają również wiosną?

    Runda jesienna w wykonaniu Wisły zaskoczyła wszystkich, zaskoczyła pewnie nawet samego Smudę i Jacka Bednarza, natchnęła wiarą w zespół mocno nadwątlone zaufani

  • Chelsea jednak można odmłodzić

    Równo rok temu na inaugurację Ligi Mistrzów Chelsea podejmowała Bayer Leverkusen mecz ten miał być początkiem nowego, młodego, prężnego zespołu prowadzonego pr



Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu