Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
Blog > Komentarze do wpisu

Jak nie kasą to siłą.


O paradoksie Cracovii i Górnika nie mówić nie sposób, ja jednak do końca o czym pisałem już TUTAJ i TUTAJ wierzę w ekstraklasowy byt legendarnych polskich klubów. Wyobrazić sobie ligi bez pieniędzy profesora Filipiaka i olbrzymiego majątku Allianz nawet nie próbuję, bo stworzony obraz mógłby pogłębić moją depresję jeszcze bardziej niż kończący się sezon.
Zastanawiam się od kilku dni jak nazwać piątkowy szturm kiboli Górnika na trening swoich pupili? Czy potępić jak wszem i wobec nawołują mądre głowy bezpardonowy atak? Czy raczej stanąć po stronie prezesów firmy Allianz jak i samego Kasperczaka i poprzeć specyficzne motywowanie graczy przez fanatycznych kibiców?

Odstawmy na chwilę kibiców i zastanówmy się skąd poparcie tego bezpardonowego ataku przez prezesa Górnika (Jędrzej Jędrych), trenera (Kasperczak), prezesa Allianz (Mueller)? Cała trójka podobno wiedziała o planowanym ataku, mówię ataku, bo chociaż nikt nikogo nie bił to bezapelacyjnie w piątek zaatakowano i stłamszono wolność piłkarzy czternastokrotnego mistrza Polski. Zamiast ostrej reakcji, wezwania policji i surowych konsekwencji klub popiera, usprawiedliwia kibiców, tłumacząc, że mają prawo motywować swoich zawodników do gry. A od kiedy to zawodnicy należą do kibiców?

Mam jednak wrażenie, że tu tkwi inny problem, mianowicie w Górniku zawiodło już wszystko, nie wypaliły wielkie zimowe transfery, nie powiodła się misja „Henriego”, nie wpłynęły na grę bajecznie wysokie kontrakty jak na ligowego outsidera. Dlatego zanim potępię śląskich kiboli, po trzykroć potępiam i gardzę władzami zespołu, który dla własnego imidżu umożliwił atak na swoich pracowników. Jak nie marchewką to kijem, w myśl starej ludowej mądrości pękła w piątek pewna granica, dotąd w polskiej piłce klub zawsze bronił dobra zawodników, w każdej sytuacji stojąc za nimi murem. Dziś budzimy się w nowej rzeczywistości, gdzie kibol po za dopingiem i łożeniem na klub ma prawo poniżać swoich pupili nie tylko krzycząc z trybun ale również poprzez ataki.

Władze klubu posunęły się o jeden krok za daleko, uczyniły kazus, na który za chwilę powoła się połowa Polski, żądając od trenerów, prezesów prawa do poniżania i upadlania zawodników. Tylko poczekać aż najsilniejsze grupy kibicowskie w kraju zaczną rościć sobie prawa do uczestnictwa w treningach, w rozmowach motywacyjnych w szatni i publicznych egzekucji po przegranym meczu.

Już zbieramy pierwsze owoce głupoty, na którą pozwolili sobie w Zabrzu, w sobotę na treningu Wisły Płock również pojawiła się grupa kibiców i zaczęła atakować(kopać) wychowanka klubu Adama Majewskiego. „Dobry przykład” z Zabrza już popłynął w Polskę dając kolejnym chuliganom wyimaginowane prawo do osądzania i karania piłkarzy.

Jak bardzo musiała ta sytuacja wpłynąć na morale Górnika nie próbuję nawet myśleć. Wiem tylko, że zamierzonego celu działacze do spółki za stadionowymi bandytami nie osiągnęli, trzy punkty zdobyte na Odrze o niczym nie świadczą. Pękła za to w klubie więź wzajemnego szacunku i zaufania, w moich oczach Kasperczak już nie jest motywatorem, tytanem pracy, a jedynie zdrajcą, który zostawił własnych graczy na pastwę rozszalałego bydła. Nie ma również nici porozumienia z kibicami, dla których przecież wylewa się siódme poty na boisku, bo jak teraz podejść pod własną trybunę nie uzbrojonym w granat lub kałasznikowa? Rzekome mądre głowy z Roosvelta uczyniły z zawodników legendarnego polskiego klubu, bandę najemników, grających tam już tylko dla kontraktu, bo ani działacze, ani kibice na ich szacunek już nie zasługują. O podobnym przypadku pisałem już w kontekście warszawskiej Legii, gdzie słowo doping wydaje się piłkarzom równie obce co gra na godnym nazwy klubu poziomie. Teraz tylko doczekać lata lub końca kontraktu i uciekać od tej rozszalałej swołoczy.

Przeczytałeś/aś podobało się?
Pozostaw ślad po sobie zmotywuj autora do dalszej pracy nad jego warsztatem.
Rozpocznij dyskujsę wytknij błędy i napisz swoje spostrzeżenia.
Poleć znajomym.
Wpadaj jak najczęściej.

Pozdrawiam Gniazdowy

poniedziałek, 18 maja 2009, gniazdowy

Polecane wpisy

  • Antiga mnie urzekł.

    Z mieszanymi uczuciami przyjmowałem wiadomość o wyborze prawie 40 letniego Antigi na selekcjonera naszych siatkarzy. Kunsztu sportowego byłemu gwiazdorowi repre

  • Czy szaleństwa Smudy zadziałają również wiosną?

    Runda jesienna w wykonaniu Wisły zaskoczyła wszystkich, zaskoczyła pewnie nawet samego Smudę i Jacka Bednarza, natchnęła wiarą w zespół mocno nadwątlone zaufani

  • Chelsea jednak można odmłodzić

    Równo rok temu na inaugurację Ligi Mistrzów Chelsea podejmowała Bayer Leverkusen mecz ten miał być początkiem nowego, młodego, prężnego zespołu prowadzonego pr



Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu