Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
Blog > Komentarze do wpisu

Prym rutyny Fergusona czy młodzieńczej finezji Guardioli?


Przed nami finał marzeń. Dokładnie 10 lat po pamiętnym meczu Manchesteru z Bayernem, znów mamy szansę na historyczny tryumf w Lidze Mistrzów.
O meczu marzeń przez ostatnie trzy tygodnie wszyscy powiedzieli już wszystko, zastanawiam się tylko czy przytłoczony ponad 20 letnią rutyną pracy z gwiazdami Manchesteru Ferguson jest w stanie dać wyrwać sobie z rąk ten najpiękniejszy klejnot z jego korony, największej dotychczasowej korony od początku pracy w MU? Jednocześnie fascynuje mnie czy Guardiola absolutny trenerski żółtodziób, wyrwany z rezerw Dumy Katalonii, rzucony na głęboką wodę w debiutanckim sezonie utwierdzi pucharowymi zdobyczami swój na razie tylko matematyczny prymat nad resztą światowego footballu?
Przed rokiem w półfinale Ligi Mistrzów o wszystkim rozstrzygnął gol tego Pana:


Jak będzie w tym roku? Pora na mały przegląd sił i zestawienie możliwości personalnych obu trenerów na poszczególnych pozycjach:

Bramkarze

Z reguły o Valdesie dobrze nie mówię, bo i rzadko powody ku temu mi dawał, a jeśli już to chwilę później psuł dorobek dwóch genialnych spotkań, widowiskowym farfoclem. Natomiast ostatnio, gdy cały świat rzucił się w szale radości zachwycać bajeczną stopą Iniesty w jego cieniu pozostał nikt inny jak najczęściej mieszany z błotem wychowanek Blaugrany. W pojedynkę, bez najmniejszej pomocy zagubionych partnerów z obrony rozbijał ataki Drogby i Anelki przez pełne 180 minut. Van der Sar to natomiast bramkarski rutyniarz porównywalny tylko i wyłącznie z doświadczeniem trenerskiego nosa sir Alexa. Potwierdzający tezę, że bramkarze są jak wino im starsi tym lepsi z każdym kolejnym meczem w MU broni jak natchniony. Przy wciąż nie pewnym Valdesie wydaje się być wielką przewagą Czerwonych Diabłów ale jeśli wychowanek Balugrany znów zagra jak z Chelsea…?

Środek obrony

Znaleźć w Europie pewniejszy duet defensorów niż Vidić i Ferdinand daremny trud, w Champions League Serb w pojedynkę pozbawił chęci do gry Ibrahimovica, odbierając gwiazdorowi Interu nadzieję na stworzenie choćby połowy groźnej akcji. Pokonanie silnego, wyrastającego jak mur przed napastnikiem środka obrony jest pomysłem szaleńczym, a przy okazji czasem bardzo bolesnym. Barcelona latem w końcu wzmocniła obronę wrócił do klubu Pique był Marquez, Puyol, na boku obrony pojawił się Alves strażnicy pola karnego Dumy Katalonii na papierze zaczęli przypominać siłą swoich ofensywnych partnerów. Na przeszkodzie w zbudowania tej nienagannej obrony stają Pepowi Guardioli zdobyte w meczu z Chelsea kartki i kontuzje. Uraz kolana wyklucza z gry Marqueza, zawieszenie Alvesa zmusza do przesunięcia Puyola na prawą stronę, zmuszając do ustawienia obok powolnego Pique defensywnego pomocnika Toure. Yaya zagrał już na tej pozycji w meczu na Stamford Bridge, kilkukrotnie przegrał biegowe pojedynki z Anelka czy Drogbą. W tej szybkość tkwić będzie największy problem Barcelony, bo jeśli dołożymy jeszcze do tego wspomnienia Benzemy wożącego Pique gdzieś daleko 3 metry za swoimi plecami, w pierwszym meczu z Lyonem Barcelona znów ma nielichy problem z defensywą.

Boki obrony

Ashley Cole w pojedynkę wyłączył w meczu z Barcelona Messiego, udaremniał niemal każdą próbę rajdu genialnego Argentyńczyk za nim tam zdążyła zakiełkować w jego głowie. Postawa Evry może być również kluczowa dla losów tego pojedynku, bo od umiejętności zneutralizowania Leo może zależeć tryumf w Rzymie. Na prawej stronie zagra O`Shea w przeciwieństwie do swojego partnera z lewej flanki potrafiący strzelać bramki w piekielnie ważnych momentach. Natomiast jeśli mowa o Barcelonie to na swoją juniorska pozycję na prawe stronie powróci Puyol, człowiek niezastąpiony, wolny od jakichkolwiek słabości i błędów, aczkolwiek w poczynaniach ofensywnych o lat świetlne stojący za Alvesem. Na lewej stronie naprzeciw niezmordowanych Rooneya bądź Teveza wskutek czerwonej kartki Abidala wybiegnie 35-letni emeryt Sylvinho i wolę nie wyobrażać sobie tempa z jakim dwa czołgi Manchesteru zdołają, go rozjechać.

Środek pola

Niezależnie od bogactwa Fergusona w graczy w wszech miar defensywnych jak Carrick czy niezmordowany maratończyk Ji Sung, ambitnie walczącego Andersona oraz potężnie uderzającego Scholesa. Wydaje się być niczym przy ofensywnych możliwościach duetu Iniesta, Xavi bajecznie operującym piłką, dogrywającym balon z niewiarygodną precyzją, w niewiarygodne miejsca na boisku. Zachwytów wylewanych nad symbolami i kreatorami gry Barcelony nigdy za wiele, mikrzy przy drągalach Manchesteru za nic będą mieli fizyczną przewagą rywali, nie raz i dwa jednym ruchem nogi zdołają przechylić szalę zwycięstwa. Na siłę środka pola Katalończyków na pewno będzie miała wpływ podmiana Toure na Busquetsa, mimo to wspomniany wcześniej duet daje Katalończykom pierwszą przewagą sporą przewagę w tym zestawieniu.

Skrzydła i atak

W obu zespołach rozróżnić skrzydłowych od napastników wydaje się rzeczą niemożliwą, właściwie jeden jedyny Gigs pozostał typowym z zawodnikiem ze skrzydła, nie wymieniającym się pozycją z napastnikami, częściej dośrodkowującym niż obiegającym środkowego atakującego. Oba zespoły preferują odmienne style nękania bramki rywala, Katalończycy opierają się na finezji magicznego trio Messi-Henry-Eto. Nie zachwycać się ich geniuszem, pozostać obojętnym na ich wdzięki brzmi jak bluźnierstwo. Czasem mam wrażenie, że w Barcelonie powstał atak z innej bajki, swoiści Beatlesi footballu, a reszta świata chociaż w nich zakochana i świadoma nowego trendu, nie potrafi chociaż w niewielkim promilu nawiązać do ich sukcesów i możliwości. Podczas gdy w Manchesterze dominuje wręcz katorżnicza praca Teveza i Rooneya. Obaj wydają się dysponować niewyczerpalnymi pokładami sił, kochają grać i nigdy nie boją się atakować do upadłego, nawet ryzykując kontuzję. Pytanie tylko na jakie ustawieni odważy się Ferguson czy zagra na skrzydle Tevezem lub Rooneyem, by zamiast strzelać bramki pomogli wybić ofensywne zapędy z głowy Messiego? Przesunie do przodu ten ostatni i chyba najważniejszy element układanki czyli Cristiano Ronaldo, a może wystawi Portugalczyka na skrzydle naprzeciw Sylvinho? Nie oczekuję w przeciwieństwie do większości fanów wielkiego pojedynku dwóch najlepszych piłkarzy świata, obawiam się że Messi jest po prostu o jeden sezon za CR7. Boisko nie zdoła pomieścić dwóch geniuszów, nie pozwoli, by po jego przeciwległych stronach rozwijały się akcje, o których będzie mówił cały świat. Argentyńczyk podobnie jak gwiazda Czerwonych Diabłów przed rokiem strzelił w tym sezonie mnóstwo goli, niszczył niemal każdą obronę świata, a spalił się psychicznie na Chelsea, nie wnosząc nic do gry swojego zespołu. Na podobnym etapie przed rokiem był Portugalczyk ogrywał, ośmieszał prawie każdego, a zawodził w wielkich meczach, strzelił co prawdą bramkę w Moskwie ale wcześniej zamiast ciągnąć Manchester zostawiał go bez pomocy. W tym roku dojrzał, już nie strzela jak szalony bramek przeciętnym rywalom, za to pamięta o tych kluczowych trafieniach, pogrążył Inter, Arsenal, wyeliminował Porto, czas więc na Barcelonę?

Guardiola na pewno postawi na ofensywę, jego Barcelona szczególnie tak rozbita w tyłach nie może sobie pozwolić na bronienie się i kalkulowanie wyniku. Na pewno pojawią się w ustawieniu minimalne roszady, może Messi wybiegnie jak w meczu z Realem na środku ataku, by swoją dynamiką porozrywać szyki Vidicia i Ferdinanda. Barcelona musi uwierzyć w siłę własnej niedoścignionej finezji, młodzieńczego ducha jaki tchnął w zespół Pep. Dużo trudniej przewidzieć taktykę Manchesteru, wyrachowany Ferguson na pewno przygotuje na dziś coś specjalnego. Nie rzuci się jak szalony, odkrywając przed Barceloną własna bramkę. Nie cofnie się jednak i nie będzie czekał na błąd rywal, bo sam dysponuje zbyt silnym atakiem. Zapewne postawi na piłkarzy silnych fizycznie, spróbuje zdominować mikrusów Iniestę i Xaviego, żeby pod nieobecność Toure rządzić i dzielić w drugiej linii.

Przeczytałeś/aś podobało się?
Pozostaw ślad po sobie zmotywuj autora do dalszej pracy nad jego warsztatem.
Rozpocznij dyskujsę wytknij błędy i napisz swoje spostrzeżenia.
Poleć znajomym.
Wpadaj jak najczęściej.

Pozdrawiam Gniazdowy

 


środa, 27 maja 2009, gniazdowy

Polecane wpisy

  • Antiga mnie urzekł.

    Z mieszanymi uczuciami przyjmowałem wiadomość o wyborze prawie 40 letniego Antigi na selekcjonera naszych siatkarzy. Kunsztu sportowego byłemu gwiazdorowi repre

  • Czy szaleństwa Smudy zadziałają również wiosną?

    Runda jesienna w wykonaniu Wisły zaskoczyła wszystkich, zaskoczyła pewnie nawet samego Smudę i Jacka Bednarza, natchnęła wiarą w zespół mocno nadwątlone zaufani

  • Chelsea jednak można odmłodzić

    Równo rok temu na inaugurację Ligi Mistrzów Chelsea podejmowała Bayer Leverkusen mecz ten miał być początkiem nowego, młodego, prężnego zespołu prowadzonego pr

Komentarze
2009/05/27 15:03:15
Oceniasz Barcelonę przez pryzmat Manchesteru. Barcelona nigdy nie kalkuluje, zawsze gra o zwycięstwo.

Porównanie absolutnie nieobiektywne, niemniej jednak fajnie poznać opinię kogoś, kto będzie dziś trzymał kciuki za ManU (tak przynajmniej wnioskuję z tego co przeczytałem).

Pep (a nie Pepe ;) ) Guardiola być może został wyciągnięty ze szkółki i rzucony na głębokie wody. Niemniej jednak do tej pory wygrał wszystko jako trener. Mistrzostwo z Barcą B, potem z A, do tego puchar. Lekceważyć Pepa nie wolno.
A SAF nie wymyśli nic zaskakującego, bo nic zaskakującego nie da się wymyśleć. Jeżeli spróbuje grać otwarty futbol to będzie powtórka z Bernabeu. ManU będzie szukał sposobu by jak najszybciej przedostać się po bramkę Barcelony, a potem jak najszybciej wrócić do obrony. Tak obstawiam ;).

I takie pytanie: czemu nie wierzysz w "emeryta" Sylvinho, a zapominasz o Giggsie? ;)
-
gniazdowy
2009/05/27 15:17:30
Ocena miała być w 100% obiektywna po prostu ciut wyżej cenię manchester jako zespół od bramkarza po napastników. Ja nie kibicuje nikomu bo moje kibicowskie uczucie biją dla Realu i Chelsea, więc tutaj swojego faworyta nie mam. tym łatwiej będzie mi obejrzeć mecz bez emocji ; )

Pytasz o Gigsa i Sylvinho Walijczyk zagrał w tym roku 28 meczy ligowych, Brazylijczyk jedynie 14 w lidze hiszpańskiej. Po drugie Gigs jeśli zagra to będzie odpowiadał za tempo gry barcelony, spokojnie rozgrywal piłkę, podczas gdy Sylvinho na lewej stronie będzie użerał się z Cristiano lub co gorsza z Rooneyem i malutki(173cm) obrońca z takim turem nie powalczy.

Co do kalkulacji masz pełną rację raz, że Barca nie umie sie bronić, dwa za to kocha ją cały świat, że pięknie atakuje i wcale im tego nie odbieram, tylko pamiętaj jak ciężko szło im z defensywą Chelsea, która oprócz Cola w całości odstaje od obrony MU.

Ferguson cos wymyśli ma 20 równorzędnych piłkarzy i wcale mnie nie zaskoczy jak jak posadzi na ławce Teveza, Berbatova i Gigsa stawiając na szybki kontratak jednocześnie uprzykrzając grę barcy do bólu jak w pierwszym meczu z Arsenalem.
-
Gość: , *.net.autocom.pl
2009/05/27 16:34:14
Jako kibic Realu nie obejżysz tego meczu bez emocji ;). Przez ten tekst przemawia taka niechęć do Barcelony. Tak samo jak Homer w Iliadzie bardziej ceni Hektora niż Achillesa ;).

Sylvinho będzie najprawdopodobniej walczył z Parkiem, którego osobiście nie cenię.

Mylisz się mówiąc, że Barcelona nie umie się bronić. To nie o to chodzi. Taki styl gry jest po prostu haniebny, i nie do przyjęcia przez Cules. Z resztą fani Realu również tego nie lubią ;).
-
2009/05/27 16:34:49
Poprzednie to oczywiście ja :P
-
bnowy
2009/05/27 16:39:44
wszyscy oczekujemy tych emocji a jeżeli wyjdzie z tego niewypał a nie świetny mecz?

co do ocen - Manchester wydaje się lepszy "na papierze". ale Barca nie musiała być lepsza od Chelsea by wygrać..
-
2009/05/27 16:53:43
Nie musiała, ale była lepsza. I również nie uważam, żeby Manchester był lepszy na papierze.

A co do niewypalu to napisałem właśnie u Steca (u Ciebie z resztą też) , że nie spodziewam się, żeby ManU grał inaczej niż rok temu, i inaczej niż Chelsea :).
-
gniazdowy
2009/05/28 00:41:59
Wyjścia Parka w pierwszej jedenastce to był szok, zresztą wcale się nie sprawdził na tej pozycji i przeszedl obok spotkania.

Ceniłem wyżej MU za ławkę za skład za jak myślałem harmonię pomiędzy atakiem a defensywą. Tymczasem Barca w obronie przyćmila mistrzów Anglii, Pique i Toure byli profesorami wobec Vidicia i Ferdinanda. Ot taki już los raz sie trafi innym razem nie z przedmeczowymi typami. Gratuluję Barcy tego zwycięstwa, nie wierzylem w nie to prawda.


Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu