Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
Blog > Komentarze do wpisu

Szlagier znów na remis?


Dzisiejsze starcie Wisły z Legią to już trzeci i zarazem ostatni „szlagier” tej wiosny. Po remisach 1-1 Wisły z Lechem oraz Lecha z Legią czas, by ostatni z wielkich meczy sezonu przyniósł emocje, których wcześnie brakowało.
Przed wspomnianymi wcześniej meczami zawsze towarzyszył mi patetyczny nastrój. O ile mi wiary w ligowych hegemonów nie brakowało, o tyle oni sami nie chcieli, nie potrafili (nie potrzebne skreślić) dostarczyć nam oczekiwanych wrażeń. Zastanawiam się czy po raz kolejny z wielkiej chmury spadnie mały deszcz? ani legia, ani Wisła nie sprawiają wrażenia gotowych stworzyć piłkarskie widowisko.

Całkiem sporo pisała ostatnio prasa na temat zdolnej młodzieży odgrywającej w obu zespołach co raz większa rolę. Marcelo, Ćwielong, Małecki, Borysiuk, Rybus, to dopiero najmłodszy narybek naszej ligi. Jednak spośród nich wszystkich na grę w zespole pokrój Legii czy Wisły tak naprawdę zasługuje tylko Marcelo. Zakupiony latem, właściwie zakontraktowany Brazylijczyk powoli staje się jednym z najlepszych, jeśli nie najlepszym obrońcą ligi. Natomiast pozostali grają, bo prezesi Cupiał i Walter bardzo przykręcili finansowe kurki. Talentu żadnemu z nich nie brakuje, udowadniali to już niejednokrotnie grając genialne spotkania, jak choćby debiut Rybusa przed rokiem w meczu z Wisłą. Utryzmać jednak formy na równym wysokim poziomie przez chociaż kilka meczy wciąż żadnemu z nich się jeszcze nie udało.

Jednak ubiegły sezon to już tylko piękna historia, dziś brzmiąca przynajmniej jak zmyślona historyjka. Legię i Wisłę trapią bardzo podobne problemy, jedni i drudzy cierpią na brak klasowych skrzydłowych, krótkie ławki uniemożliwiają jakiekolwiek rotacje w składzie. Porywający przed rokiem swoja grą Zieńczuk, Roger, dziś biernie asystują przy grze, czekając na incydentalne przebłyski geniuszu.

Chciałbym oczekiwać tego meczu czując rosnące napięcie, dreszczyk emocji, bo ligowa tabela wygląda naprawdę porywająco. Wgłębiając się w nią dokładniej widzimy dramat polskiej piłki, gdzie zespoły kandydujące do mistrzostwa kraju z trudem ciułaj punkciki. Zamiast fundować nam porywające widowiska niemiłosiernie torturują nas zarzynając się gdzieś na peryferiach ligowej piłki.

Kluczem do zwycięstwa musi dziś być zdominowanie środka pola, Legia dysponuje jednym napastnikiem, w dodatku mającym olbrzymie problemy ze skutecznością, osamotniony Chinyama Wiśle krzywdy nie będzie w stanie zrobić. Wsparty dobrą grą Gizy czy Rogera może być zabójczą bronią, jednak wspomóc Takesura znaczy pokonać zasieki, stawiane przez Sobolewskiego. Pokonać byłego reprezentanta polski wydaję się być dla warszawiaków zadaniem niewykonalnym. Giza, Iwański, Roger wyrażenie "dobra forma" znają w tym sezonie tylko ze słownika, samemu nigdy go nie doświadczając, podczas gdy „Sobol” w pojedynkę potrafi uciągnąć Wisłę.

Marzymy mi się, by dzisiejszy wieczór był pięknym rewanżem za ten jakże mierny sezon. Wyczekuję rodzimej footballowej uczty przez całą wiosnę co tydzień licząc na przebudzenie któregoś z hegemonów, przebudzenie w końcu godne mistrzowskiego tytułu.

Tutaj znajdziesz wyniki wszystkich starć Legii z Wisłą za kadencji Jana Urbana i Macieja Skorży.

Przeczytałeś/aś podobało się?
Pozostaw ślad po sobie zmotywuj autora do dalszej pracy nad jego warsztatem.
Rozpocznij dyskujsę wytknij błędy i napisz swoje spostrzeżenia.
Poleć znajomym.
Wpadaj jak najczęściej.

Pozdrawiam Gniazdowy
niedziela, 10 maja 2009, gniazdowy

Polecane wpisy

  • Antiga mnie urzekł.

    Z mieszanymi uczuciami przyjmowałem wiadomość o wyborze prawie 40 letniego Antigi na selekcjonera naszych siatkarzy. Kunsztu sportowego byłemu gwiazdorowi repre

  • Czy szaleństwa Smudy zadziałają również wiosną?

    Runda jesienna w wykonaniu Wisły zaskoczyła wszystkich, zaskoczyła pewnie nawet samego Smudę i Jacka Bednarza, natchnęła wiarą w zespół mocno nadwątlone zaufani

  • Chelsea jednak można odmłodzić

    Równo rok temu na inaugurację Ligi Mistrzów Chelsea podejmowała Bayer Leverkusen mecz ten miał być początkiem nowego, młodego, prężnego zespołu prowadzonego pr



Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu