Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
RSS
wtorek, 02 czerwca 2009

Chociaż leży nawet dalej niż historyczne miejsce zsyłki co ambitniejszych rodaków podczas zaborów, to zamiast witać mrozem i katorżniczą pracą kusi słońcem i bajecznym krajobrazem. Mimo wszystko nasi reprezentanci wszak przemęczeni sezonem na równi z Katalończykami i Czerwonymi Diabłami zamiast czerpać z wiedzy i doświadczenia Leo postanowili uciec na wybiegane tym piekielnie ciężkim sezonem wakacje.
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Na wyłonienie mistrza Polski 2008/2009 czekaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego wieńczącego trzydziesta kolejkę ekstraklasy, a zarazem kończącego kolejny sezon ekstraklasy. Umarła wielka Wisła Macieja Skorży demolująca każdego ligowego rywala sprzed roku, niech żyje kulawa ale doświadczona i kolektywna Wisła, grająca ambitnie i twardo do samego końca.
niedziela, 31 maja 2009

Podobno nikt nigdy nie obronił Pucharu Europy, od reformy jego rozgrywek w 1992 roku. Wszem i wobec ogłaszam, że dwa razy z rzędu Ligę Mistrzów wygrał wychowanek Barcelony Gerard Pique!! Chociaż potrzebował do tego pomocy dwóch klubów, w których zresztą był „tylko” rezerwowym zapisał się na kartach historii jako pierwszy człowiek, który obronił Puchar, choć w nieco nietypowy sposób.
piątek, 29 maja 2009

Przed nami ostatnia kolejka sezonu 2008/2009, ostatnie emocje w dole tabeli i czekanie na wynik meczu Wisły. Dlaczego Prezesa Lato i sekretarza Kręciny, dwóch najważniejszych osób w PZPN-ie zabraknie na dekoracji mistrzów Polski? O wszystkim prezczytać TUTAJ w mojej co tygodniowej zapowiedzi ekstraklasy dla portalu ligapolska.net.
czwartek, 28 maja 2009

Powstała z odmętów, wyrosła z własnych zgliszczy i znów sięgła szczytu. Pozbawiona wychwalanego pod niebiosa trenerskiego geniusza Franka Rijkaarda, piłkarskiego bożyszcza tłumów Ronaldinho i genialnego Deco, wydawała się zaczynać od zera i znów potrzebować lat, by żmudnie wdrapać się na zdobyty w 2006 roku szczyt.
środa, 27 maja 2009

Przed nami finał marzeń. Dokładnie 10 lat po pamiętnym meczu Manchesteru z Bayernem, znów mamy szansę na historyczny tryumf w Lidze Mistrzów.
O meczu marzeń przez ostatnie trzy tygodnie wszyscy powiedzieli już wszystko, zastanawiam się tylko czy przytłoczony ponad 20 letnią rutyną pracy z gwiazdami Manchesteru Ferguson jest w stanie dać wyrwać sobie z rąk ten najpiękniejszy klejnot z jego korony, największej dotychczasowej korony od początku pracy w MU? Jednocześnie fascynuje mnie czy Guardiola absolutny trenerski żółtodziób, wyrwany z rezerw Dumy Katalonii, rzucony na głęboką wodę w debiutanckim sezonie utwierdzi pucharowymi zdobyczami swój na razie tylko matematyczny prymat nad resztą światowego footballu?

W przeddzień finału marzeń wymodlonego przez całą footballową Europę w Hiszpanii do władzy w Realu powraca Fiorentino Perez. Jak będzie wyglądał powrót największego wizjonera w historii światowej piłki? Co ważniejsze czy zdoła przywrócić rozkochanym w sukcesach fanom Los Galacticos przyćmiony własnymi błędami blask?
poniedziałek, 25 maja 2009

Z okrzyknięciem mistrzostwa Wisły wstrzymam się jeszcze do końca sezonu, chociaż już tylko jakiś niewyobrażalny kataklizm może krakowian przeszkodzić w obronie niezasłużonej korony. Narzekałem w tym sezonie na ligę po niemal każdej kolejce TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ, a nawet TUTAJ, ostatnio dostało się nawet Lechowi.
piątek, 22 maja 2009

Zamiast dalej pędzić, z zimowym rozpędem rozjeżdżać stalowymi kołami nielicznych godnych dotrzymać jej tempa rywali, chrzęści i sapie poznańska lokomotywa. Kruszy się i pęka już nie chluba narodowa dumnie jak na pierwszo majowym pochodzie niosąca flagę o głowę wyższa od stojących kornie za plecami. Malutka, schorowana, skłócona, zgarbiona i pomarszczona, bez maszynisty sypie się i wali.
czwartek, 21 maja 2009

Od wczorajszego ranka ruszyła wielka medialna ofensywa wieszcząca ostatni finał drugoligowego pucharu starego kontynentu. W dobie mani wielkości i tryumfu jedynie tych pierwszych niemal wszyscy bez żalu żegnali brzydszą siostrę Champions League. Pewnie wielu ma rację ale przecież sami jeszcze 3 miesiące temu pożeraliśmy te rozgrywki z wielkim zapałem śledząc poczynania poznańskiego Lecha.
środa, 20 maja 2009

Listopadowe spotkanie Wisły z Lechią było wielkim sportowym wydarzeniem na Reymonta, w Krakowie w końcu, po wielu latach przerwy pojawili się goście z Gdańska, stadion Białej Gwiazdy wprost eksplodował radością i przyjazną atmosferą jeszcze długo po zakończeniu spotkania.
wtorek, 19 maja 2009

Policzyłem ostatnio wartość ataku Manchesteru w przypadku transferu definitywnego Carlosa Teveza. Czas więc porachować wartość innych najlepszych napadów świata, chociaż czy możliwe jest oszacowanie wartości Raula dla Realu, a Messiego dla Barcelony, wszak obaj są wychowankami…
poniedziałek, 18 maja 2009

O paradoksie Cracovii i Górnika nie mówić nie sposób, ja jednak do końca o czym pisałem już TUTAJ i TUTAJ wierzę w ekstraklasowy byt legendarnych polskich klubów. Wyobrazić sobie ligi bez pieniędzy profesora Filipiaka i olbrzymiego majątku Allianz nawet nie próbuję, bo stworzony obraz mógłby pogłębić moją depresję jeszcze bardziej niż kończący się sezon.
piątek, 15 maja 2009

W zapowiedzi 28 kolejki nazwałem mecz Arki z Ruchem kotłowaniną, tymczasem to mierzący w mistrzostwo Lech przez 90 minut bezproduktywnie kotłował się w polu karnym Lechii.
Czy Wisłę stać na mistrza? Czy Legia i Lech nie stracą dystansu, a bogaci outsiderzy powalczą o utrzymanie? Czyli przed nami 28 kolejka ekstraklasy.

Rusza 28 kolejka ekstraklasy, do końca już szalenie blisko, a wciąż nie znamy mistrza, nie wiemy kto spadnie. Chociaż większość już dawno pogrzebała duet Górnik - Cracovia, a już na pewno tych drugich. Ja do końca zamierzam wierzyć, że Pasy stać na utrzymanie w lidze. Mimo dwoch arcytrudnych meczy GKS, Lech podopieczni Artura Płatka są w stanie sporo jeszcze w lidze namieszać.
czwartek, 14 maja 2009

Gdy powoływał go Leo narzekała cała Polska, wytykała mu błędy w meczu z Niemcami na Euro2008, nie potrafię odkurzyć, choć sporo dziś sieci przekopałem jakiegoś pozytywnego komentarza na temat jego gry, tej jeszcze w Polsce oczywiście. Z kadry zniknął Rasiak, wypromował się Lewandowski więc powoli dziennikarze kreowali i sobie i kibicom nowego kozła medialnej wrzawy. W Legii raptem rezerwowy w kadrze podstawowy obrońca podczas gdy w lidze grywał nie wiele.
środa, 13 maja 2009

Zająłem się wczoraj wymyślaniem gdzie tu wysłać Carlosa Teveza, myślałem kombinowałem, a tu jak wygrzebałem dziś rano w sieci być może latem czeka nas największy transferowy hit ekstraklasy ostatnich lat. Trener Jan Urban podobno bardzo mocno naciska na zakontraktowanie 33-letniego pomocnika Białej Gwiazdy.
wtorek, 12 maja 2009

Bohater najbardziej zaskakującego transferu lata 2005 roku w Premier League staje na rozdrożu. Wówczas o arcyzdolnym Argentyńczyku podbijającym brazylijskie boiska było głośno w Europie od dwóch, trzech lat. Prasa mówiła o zakusach Chelsea, przymiarkach Interu i jak zawsze o polowaniu Realu. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że stanie się łupem West Hamu United z którego w ciągu roku wypromuje się do Manchesteru.
poniedziałek, 11 maja 2009

Chociaż euforia zgromadzonych wczoraj na Reymonta fanów Wisły po ostatnim gwizdku Roberta Małka udzieliła się i mnie, to wcale nie mam zamiaru w publicznych rozważaniach popuszczać wodzy fantazji. Kibicowskie waśnie odsuwam na bok i dalej twierdzę, że legła wczoraj w Krakowie Warszawa.
niedziela, 10 maja 2009

Dzisiejsze starcie Wisły z Legią to już trzeci i zarazem ostatni „szlagier” tej wiosny. Po remisach 1-1 Wisły z Lechem oraz Lecha z Legią czas, by ostatni z wielkich meczy sezonu przyniósł emocje, których wcześnie brakowało.
sobota, 09 maja 2009

Przyzwyczajony już do standartowych plakatów reklamujących na niebiesko-biało-czerwonym tle kolejne spotkania Wisły, przechodziłem obok nich machinalnie, kompletnie je ignorując. Z tym większym zaskoczeniem przyjąłem premierę nowego plakatu, reklamującego najważniejszy pojedynek wiosny w tak niekonwencjonalny sposób. Wzorowany na reklamach premier teatralnych intryguje, z ordynarnego footballowego wydarzenia jakim wciąż pozostają mecze piłkarskie dla sporej części krakowian czyni obiekt warty zainteresowania. Zmusza do przeczytania i chociaż już biletów na niedzielne starcie kupić niesposób na pewno zajmuje miejsce w pamięci.
czwartek, 07 maja 2009

No właśnie jaki mecz dał nam finał marzeń? W tym sezonie świat zachłysnął się Barcą tak głęboką, że każdy kolejny haust ich magicznej aury grozi rozedmą płuc czy jeszcze gorszą reakcją organizmu. O Katalończykach i słusznie z resztą mówią wszyscy, choć bliżej tym zachwytom do łabędziego śpiewu niż zwykłej codziennej gadaniny. Guardiola stworzył zespół bajeczny, królujący finezją i polotem wkręcającym rywali w ziemię po same uszy.
środa, 06 maja 2009

Raptem niewiele ponad tydzień temu narzekałem, że analizując mistrzowskie szanse naszej lokalnej „wielkiej trójki” przychodzi mi obawiać się o postawę Wisły w Gliwicach czy Legii w meczu z ŁKS-em. Minione kolejka wcale moich nastroi nie poprawiła, wręcz przeciwnie wpędza mnie w stan permanentnego narzekania i biadolenia nad umiejętnościami lokalnych gwiazdeczek.
piątek, 01 maja 2009
Już tradycją stało się spędzanie weekendu majowego w kajaku. Zresztą bez kajaka jakoś w maju nudno :) Dziś o lidze zapominam i wyruszam z Krościenka do Szczawnicy, a potem spacerkiem do Sromowców Niżnych, by jutro zaliczyć Trzy Korony, a potem pontonem (rafting) przepłynąć na inaugrację sezonu przełom Dunajca.

Potem jeszcze dwa dni zabawy na torze kajakowy w Wietrznicy, trochę kajaków górskich, trochę ratownictwa wodnego, trochę hydrospeedu

i powrót do Krakowa do wtedy już stęsknionej klawiatury ; )

Bawcie się równie się dobrze, jak ja i do poniedziałku.
Pozdrawiam Gniazdowy
09:46, gniazdowy
Link Komentarze (1) »
czwartek, 30 kwietnia 2009
Czyli jaka będzie 26 kolejka ekstraklasy? Czy Legię, Lecha i Wisłę stać na zdobycie kompletu oczek? Njabardziej fascynuje mnie potyczka Wisły z Piastem i Legii z ŁKS-em.

Zapraszam do lektury co tygodniowej zapowiedzi ekstrasklasy w moim magazynie ligowym?
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu