Troche tworzywa sztucznego pare szwów w środku balon... Niby nic, a każdy wie o czym mowa...
RSS
czwartek, 30 stycznia 2014
Z mieszanymi uczuciami przyjmowałem wiadomość o wyborze prawie 40 letniego Antigi na selekcjonera naszych siatkarzy. Kunsztu sportowego byłemu gwiazdorowi reprezentacji Francji nawet odbierać nie próbuję, przez 7 lat w naszej lidze grał siatkarz pod każdym względem wybitny. Doskonały zawodnik, mentor dla młodych graczy ale co ważne również dowódca na parkiecie. Czytaj dalej na nowej odsłonie bloga!!
Runda jesienna w wykonaniu Wisły zaskoczyła wszystkich, zaskoczyła pewnie nawet samego Smudę i Jacka Bednarza, natchnęła wiarą w zespół mocno nadwątlone zaufanie kibiców. Prowizoryczny, sklecany naprędce plan ratowania krakowskiego hegemona zadziałał, postawił Wisłę w czołówce tabeli, przywrócił nadzieję na walkę o mistrzostwo Polski, a udział w europejskich pucharach wydaje się tak oczywisty jak niedawne hurtowo zdobywane mistrzostwa Polski. Czytaj dalej na nowej odsłonie bloga!!
czwartek, 20 września 2012

Równo rok temu na inaugurację Ligi Mistrzów Chelsea podejmowała Bayer Leverkusen mecz ten miał być początkiem nowego, młodego, prężnego zespołu prowadzonego przez nowego Mourinho – Andre Villas-Boas`a. W tym meczu na ławkę wygnane zostały trzy największe filary „The Blues” Terry, Lampard i Drogba. Zapoczątkowana rewolucja personalna zamiast ponieść Londyńczyków falą sukcesów i ligowych zwycięstw zaczęła dołować i rozbijać zespół. Obrażone gwiazdy psuły atmosferę w szatni, skłócony zespół zaczął seryjnie tracić punktu, zaskakująco szybko odpadł z Pucharu Ligi Angielskiej. W kilka miesięcy później witany latem z fanfarami Boas został wygnany w siną dal, nie pomogła nawet rekordowa kwota 15 milionów euro jaką Chelsea zapłaciła FC Porto za wykupienie jego kontraktu. Czytaj dalej na nowym adresie bloga
środa, 19 września 2012
Od dziś Blog został przeniesiony pod adres boogladacjuzmimalo.blog.pl

"...Ja staram się grać i dogrywać kolegą, czy jak w meczu z Czarnogóra karnego zrobić ... Mamy też Ligę Mistrzów i ta forma, też nie chciałem, żeby przyszła za wcześnie, bo ciężko by było ją utrzymać, a tak jednak mam nadzieję, że przyjdzie w najważniejszym momencie. I mam nadzieję, że jak strzelę tą jedną bramkę teraz załóżmy w Bundeslidze to już pójdzie z górki..."
wtorek, 02 czerwca 2009

Chociaż leży nawet dalej niż historyczne miejsce zsyłki co ambitniejszych rodaków podczas zaborów, to zamiast witać mrozem i katorżniczą pracą kusi słońcem i bajecznym krajobrazem. Mimo wszystko nasi reprezentanci wszak przemęczeni sezonem na równi z Katalończykami i Czerwonymi Diabłami zamiast czerpać z wiedzy i doświadczenia Leo postanowili uciec na wybiegane tym piekielnie ciężkim sezonem wakacje.
poniedziałek, 01 czerwca 2009
Na wyłonienie mistrza Polski 2008/2009 czekaliśmy do ostatniego gwizdka sędziego wieńczącego trzydziesta kolejkę ekstraklasy, a zarazem kończącego kolejny sezon ekstraklasy. Umarła wielka Wisła Macieja Skorży demolująca każdego ligowego rywala sprzed roku, niech żyje kulawa ale doświadczona i kolektywna Wisła, grająca ambitnie i twardo do samego końca.
niedziela, 31 maja 2009

Podobno nikt nigdy nie obronił Pucharu Europy, od reformy jego rozgrywek w 1992 roku. Wszem i wobec ogłaszam, że dwa razy z rzędu Ligę Mistrzów wygrał wychowanek Barcelony Gerard Pique!! Chociaż potrzebował do tego pomocy dwóch klubów, w których zresztą był „tylko” rezerwowym zapisał się na kartach historii jako pierwszy człowiek, który obronił Puchar, choć w nieco nietypowy sposób.
piątek, 29 maja 2009

Przed nami ostatnia kolejka sezonu 2008/2009, ostatnie emocje w dole tabeli i czekanie na wynik meczu Wisły. Dlaczego Prezesa Lato i sekretarza Kręciny, dwóch najważniejszych osób w PZPN-ie zabraknie na dekoracji mistrzów Polski? O wszystkim prezczytać TUTAJ w mojej co tygodniowej zapowiedzi ekstraklasy dla portalu ligapolska.net.
czwartek, 28 maja 2009

Powstała z odmętów, wyrosła z własnych zgliszczy i znów sięgła szczytu. Pozbawiona wychwalanego pod niebiosa trenerskiego geniusza Franka Rijkaarda, piłkarskiego bożyszcza tłumów Ronaldinho i genialnego Deco, wydawała się zaczynać od zera i znów potrzebować lat, by żmudnie wdrapać się na zdobyty w 2006 roku szczyt.
środa, 27 maja 2009

Przed nami finał marzeń. Dokładnie 10 lat po pamiętnym meczu Manchesteru z Bayernem, znów mamy szansę na historyczny tryumf w Lidze Mistrzów.
O meczu marzeń przez ostatnie trzy tygodnie wszyscy powiedzieli już wszystko, zastanawiam się tylko czy przytłoczony ponad 20 letnią rutyną pracy z gwiazdami Manchesteru Ferguson jest w stanie dać wyrwać sobie z rąk ten najpiękniejszy klejnot z jego korony, największej dotychczasowej korony od początku pracy w MU? Jednocześnie fascynuje mnie czy Guardiola absolutny trenerski żółtodziób, wyrwany z rezerw Dumy Katalonii, rzucony na głęboką wodę w debiutanckim sezonie utwierdzi pucharowymi zdobyczami swój na razie tylko matematyczny prymat nad resztą światowego footballu?

W przeddzień finału marzeń wymodlonego przez całą footballową Europę w Hiszpanii do władzy w Realu powraca Fiorentino Perez. Jak będzie wyglądał powrót największego wizjonera w historii światowej piłki? Co ważniejsze czy zdoła przywrócić rozkochanym w sukcesach fanom Los Galacticos przyćmiony własnymi błędami blask?
poniedziałek, 25 maja 2009

Z okrzyknięciem mistrzostwa Wisły wstrzymam się jeszcze do końca sezonu, chociaż już tylko jakiś niewyobrażalny kataklizm może krakowian przeszkodzić w obronie niezasłużonej korony. Narzekałem w tym sezonie na ligę po niemal każdej kolejce TUTAJ, TUTAJ i TUTAJ, a nawet TUTAJ, ostatnio dostało się nawet Lechowi.
piątek, 22 maja 2009

Zamiast dalej pędzić, z zimowym rozpędem rozjeżdżać stalowymi kołami nielicznych godnych dotrzymać jej tempa rywali, chrzęści i sapie poznańska lokomotywa. Kruszy się i pęka już nie chluba narodowa dumnie jak na pierwszo majowym pochodzie niosąca flagę o głowę wyższa od stojących kornie za plecami. Malutka, schorowana, skłócona, zgarbiona i pomarszczona, bez maszynisty sypie się i wali.
czwartek, 21 maja 2009

Od wczorajszego ranka ruszyła wielka medialna ofensywa wieszcząca ostatni finał drugoligowego pucharu starego kontynentu. W dobie mani wielkości i tryumfu jedynie tych pierwszych niemal wszyscy bez żalu żegnali brzydszą siostrę Champions League. Pewnie wielu ma rację ale przecież sami jeszcze 3 miesiące temu pożeraliśmy te rozgrywki z wielkim zapałem śledząc poczynania poznańskiego Lecha.
środa, 20 maja 2009

Listopadowe spotkanie Wisły z Lechią było wielkim sportowym wydarzeniem na Reymonta, w Krakowie w końcu, po wielu latach przerwy pojawili się goście z Gdańska, stadion Białej Gwiazdy wprost eksplodował radością i przyjazną atmosferą jeszcze długo po zakończeniu spotkania.
wtorek, 19 maja 2009

Policzyłem ostatnio wartość ataku Manchesteru w przypadku transferu definitywnego Carlosa Teveza. Czas więc porachować wartość innych najlepszych napadów świata, chociaż czy możliwe jest oszacowanie wartości Raula dla Realu, a Messiego dla Barcelony, wszak obaj są wychowankami…
poniedziałek, 18 maja 2009

O paradoksie Cracovii i Górnika nie mówić nie sposób, ja jednak do końca o czym pisałem już TUTAJ i TUTAJ wierzę w ekstraklasowy byt legendarnych polskich klubów. Wyobrazić sobie ligi bez pieniędzy profesora Filipiaka i olbrzymiego majątku Allianz nawet nie próbuję, bo stworzony obraz mógłby pogłębić moją depresję jeszcze bardziej niż kończący się sezon.
piątek, 15 maja 2009

W zapowiedzi 28 kolejki nazwałem mecz Arki z Ruchem kotłowaniną, tymczasem to mierzący w mistrzostwo Lech przez 90 minut bezproduktywnie kotłował się w polu karnym Lechii.
Czy Wisłę stać na mistrza? Czy Legia i Lech nie stracą dystansu, a bogaci outsiderzy powalczą o utrzymanie? Czyli przed nami 28 kolejka ekstraklasy.

Rusza 28 kolejka ekstraklasy, do końca już szalenie blisko, a wciąż nie znamy mistrza, nie wiemy kto spadnie. Chociaż większość już dawno pogrzebała duet Górnik - Cracovia, a już na pewno tych drugich. Ja do końca zamierzam wierzyć, że Pasy stać na utrzymanie w lidze. Mimo dwoch arcytrudnych meczy GKS, Lech podopieczni Artura Płatka są w stanie sporo jeszcze w lidze namieszać.
czwartek, 14 maja 2009

Gdy powoływał go Leo narzekała cała Polska, wytykała mu błędy w meczu z Niemcami na Euro2008, nie potrafię odkurzyć, choć sporo dziś sieci przekopałem jakiegoś pozytywnego komentarza na temat jego gry, tej jeszcze w Polsce oczywiście. Z kadry zniknął Rasiak, wypromował się Lewandowski więc powoli dziennikarze kreowali i sobie i kibicom nowego kozła medialnej wrzawy. W Legii raptem rezerwowy w kadrze podstawowy obrońca podczas gdy w lidze grywał nie wiele.
środa, 13 maja 2009

Zająłem się wczoraj wymyślaniem gdzie tu wysłać Carlosa Teveza, myślałem kombinowałem, a tu jak wygrzebałem dziś rano w sieci być może latem czeka nas największy transferowy hit ekstraklasy ostatnich lat. Trener Jan Urban podobno bardzo mocno naciska na zakontraktowanie 33-letniego pomocnika Białej Gwiazdy.
wtorek, 12 maja 2009

Bohater najbardziej zaskakującego transferu lata 2005 roku w Premier League staje na rozdrożu. Wówczas o arcyzdolnym Argentyńczyku podbijającym brazylijskie boiska było głośno w Europie od dwóch, trzech lat. Prasa mówiła o zakusach Chelsea, przymiarkach Interu i jak zawsze o polowaniu Realu. Nikt chyba jednak nie przypuszczał, że stanie się łupem West Hamu United z którego w ciągu roku wypromuje się do Manchesteru.
poniedziałek, 11 maja 2009

Chociaż euforia zgromadzonych wczoraj na Reymonta fanów Wisły po ostatnim gwizdku Roberta Małka udzieliła się i mnie, to wcale nie mam zamiaru w publicznych rozważaniach popuszczać wodzy fantazji. Kibicowskie waśnie odsuwam na bok i dalej twierdzę, że legła wczoraj w Krakowie Warszawa.
niedziela, 10 maja 2009

Dzisiejsze starcie Wisły z Legią to już trzeci i zarazem ostatni „szlagier” tej wiosny. Po remisach 1-1 Wisły z Lechem oraz Lecha z Legią czas, by ostatni z wielkich meczy sezonu przyniósł emocje, których wcześnie brakowało.
 
1 , 2 , 3 , 4 , 5


Gniazdowy:
Ośmiolatkowi wymyślili treningi
piłki ręcznej, by brzuch przestał
być najcięższą częścią jego ciała.
Jakiś stary facet kazał biegać...
Dziś ten sam jeszcze trochę starszy człowiek
jest wielkim wzorem i AUTORYTETEM
Przez ostatnich 14 lat poznałem rozkoszny
smak zwycięstwa i kształtującą siłę wielu porażek.
O piłce ręcznej napisze wszystko jako
trener, zawodnik i sędzia.
O piłce nożnej napisze jak czuję,
bo jest religią, chociaż nie zanalizuje
strzałek na wykresie w TVP
Napiszę jednak kto powala mnie na kolana,
a kto rozczarowywuję
Sport to miejsce pięknych zwycięstw
i jeszcze piękniejszych porażek

Napisz co myślisz,
Zostaw ślad po sobie,
Pokaż mi moją porażkę, bo ona mnie kształtuje
Pochwal, bo jestem taki jak TY lubię smak zwycięstwa
Gniazdowy

Kontakt:
E-mail: gniazdowy@gmail.com
Gadu-gadu:Gniazdowy
gg:3874641
Gadu-Gadu